SCHUDNIJ, NIE REZYGNUJĄC Z ŻYCIA.
Program dla kobiet 40+, które są zmęczone ciągłym zaczynaniem od nowa.
Nie potrzebujesz silniejszej woli.
Nie potrzebujesz kolejnej restrykcyjnej diety.
Potrzebujesz planu, który działa w prawdziwym życiu.
Kochana…
Jeśli czytasz te słowa, istnieje duża szansa, że od dawna nosisz coś znacznie cięższego niż tylko dodatkowe kilogramy.
Nosisz zmęczenie.
Poczucie winy.
Rozczarowanie sobą.
I cichą myśl, której coraz częściej boisz się wypowiedzieć na głos:
"Może już nigdy nie schudnę…"

Bo przecież próbowałaś.
Nie raz.
Diety.
Detoksy.
Posty.
Głodówki.
Liczenie kalorii.
Zakazy.

A nawet jeśli udało Ci się schudnąć…
waga wracała.
Czasem z nadwyżką
Dzisiaj masz ponad 40 lat.
Pracujesz.
Masz dzieci.
Dom.
Obowiązki.
Wieczorem marzysz tylko o tym, żeby usiąść.
I właśnie wtedy najczęściej pojawia się jedzenie.
Nie dlatego, że jesteś słaba.
Ale dlatego, że jesteś zwyczajnie zmęczona.
A potem słyszysz…
„To hormony."
„Po menopauzie już się nie da."
„Masz wysoki kortyzol."
„Po czterdziestce metabolizm umiera."
Jest w tym ziarno prawdy… ale tylko ziarno.
Tak. W okresie perimenopauzy organizm się zmienia. Zmienia się sen. Zmienia się apetyt. Łatwiej tracimy mięśnie. Częściej odkłada się tkanka tłuszczowa w okolicy brzucha. Czasem redukcja rzeczywiście wymaga więcej cierpliwości niż 20 lat temu.
Ale…
to nie oznacza, że jesteś skazana na nadwagę.
To nie oznacza, że Twoje hormony zdecydowały za Ciebie.
To nie oznacza, że już zawsze będziesz unikać lustra.
Bo kobiece ciało po 40. roku życia nie potrzebuje cudów.
Potrzebuje zrozumienia.
WYOBRAŹ SOBIE…
Że budzisz się rano.
Zakładasz jeansy.
Nie wciągasz brzucha.
Nie szukasz najluźniejszej bluzki.
Patrzysz w lustro.
I pierwszy raz od dawna…
uśmiechasz się do siebie.


Jedziecie z rodziną na wakacje.
Ktoś wyciąga telefon.
Robi zdjęcie.
I Ty…
nie prosisz, żeby go usunąć.


Wieczorem masz jeszcze siłę wyjść na spacer.
Nie dlatego, że musisz spalić kalorie.
Tylko dlatego, że po prostu masz energię.


Nie myślisz cały dzień o jedzeniu.
Nie zaczynasz od poniedziałku.
Nie karzesz się za kawałek ciasta.
Po prostu…
żyjesz.


Tak właśnie wygląda prawdziwy sukces.
Nie wtedy, kiedy waga pokazuje mniej.
Ale wtedy, kiedy odzyskujesz siebie.
CZY TO O TOBIE?
Masz wrażenie, że jesz mniej niż kiedyś, a mimo to nie chudniesz.
Najbardziej przeszkadza Ci brzuch.
Kupujesz coraz luźniejsze ubrania.
Unikasz zdjęć.
Czujesz się starsza, niż jesteś.
Wieczorem brakuje Ci siły na wszystko.
Ciągle zaczynasz od nowa.
Masz wyrzuty sumienia po jedzeniu.
Myślisz, że problemem jest Twoja silna wola.
Jeżeli choć połowa tych punktów opisuje Ciebie…
to chcę Ci powiedzieć jedno.
Nie jesteś problemem.
Problemem są metody, które próbowałaś do tej pory.
DLACZEGO WIEM, PRZEZ CO PRZECHODZISZ?
Bo sama tam byłam.
Nie jestem kobietą, która od zawsze miała idealną sylwetkę.
Jestem mamą czwórki dzieci.
Mam 48 lat i jestem w okresie perimenopauzy
Przeszłam cztery cesarskie cięcia.
W każdej ciąży przybywało mi około 30 + kilogramów.
Znam uczucie, kiedy patrzysz w lustro i nie poznajesz własnego ciała.
Znam obietnice składane sobie co poniedziałek.
Znam zmęczenie.
Znam jedzenie z emocji.
Dlatego nie uczę kobiet życia w świecie idealnym.
Uczę, jak schudnąć wtedy, gdy masz pracę, dzieci, obowiązki i zwykłe ludzkie życie.
Nie oczekuję perfekcji.
Oczekuję tylko jednego…
żebyś dała sobie szansę.
NIE STWORZYŁAM KOLEJNEJ DIETY. Stworzyłam drogę.
jak jeść normalnie
jak odzyskać kontrolę nad jedzeniem
jak przestać żyć od poniedziałku do poniedziałku
jak schudnąć bez głodu
jak utrzymać efekty również po zakończeniu programu
Bo moim celem nie jest to, żebyś schudła tylko na wakacje.
Moim celem jest to, żebyś za rok nadal czuła się dobrze we własnym ciele.
Nie chcę, żebyś była idealna.
Chcę, żebyś znowu była sobą.
I wierzę, że to jest możliwe również dla Ciebie.
Dlaczego tym razem miałoby się udać?


To bardzo dobre pytanie.
Być może zadajesz je właśnie teraz.
Bo przecież próbowałaś już tyle razy.
Może kupowałaś gotowe diety.
Może jadłaś tylko 1000 kalorii.
Może rezygnowałaś z chleba.
Może bałaś się owoców.
Może ważyłaś każdy gram jedzenia.
Może katowałaś się treningami.
A może przez kilka tygodni byłaś perfekcyjna…
…a potem wracało życie.
Imieniny.
Urlop.
Święta.
Zmęczenie.
Stres.
I wszystko wracało do punktu wyjścia.
Nie dlatego, że byłaś za słaba.
Dlatego, że próbowałaś żyć według zasad, których nie da się utrzymać przez całe życie.
A ja nie chcę uczyć Cię kolejnej diety.
Chcę nauczyć Cię życia.
Takiego, w którym możesz pójść na urodziny dziecka.
Pojechać na wakacje.
Zjeść kawałek sernika u mamy.
Wyjść na kolację z mężem.
I następnego dnia… po prostu wrócić do swoich nawyków.
Bez poczucia porażki.
Bez wyrzutów sumienia.
Nie chcę, żebyś była idealna.
Chcę, żebyś była konsekwentna.
To właśnie konsekwencja zmienia sylwetkę.
Nie perfekcja.
A co z hormonami?
To pytanie słyszę niemal codziennie.
"Kasiu, mam 47 lat.
Może moje hormony już nie pozwolą mi schudnąć?"
Moja odpowiedź zawsze brzmi tak samo.
Możesz odczuwać większy apetyt.
Gorzej spać.
Mieć mniej energii.
Łatwiej gromadzić tkankę tłuszczową w okolicy brzucha.
Ale wiesz, czego nie zmienia?
Praw fizjologii.
Organizm nadal reaguje na odpowiednio dobrany deficyt energetyczny.
Nadal potrzebuje białka.
Nadal potrzebuje ruchu.
Nadal potrzebuje snu.
Dlatego zamiast walczyć ze swoim ciałem…
zacznij z nim współpracować.
To właśnie tego uczę moje podopieczne.
Bez straszenia hormonami.
Bez obiecywania cudów.
Za to z ogromnym szacunkiem do kobiecego organizmu.
WYOBRAŹ SOBIE SIEBIE ZA 42 DNI…
Nie chcę Ci obiecywać, że Twoje życie stanie się idealne.
Bo nie stanie.
Dzieci nadal będą chorować.
Szef nadal będzie miał gorsze dni.
Pranie nadal samo się nie zrobi.
I nadal będą dni, kiedy zjesz kawałek ciasta.
Ale chcę Ci pokazać coś znacznie ważniejszego.
Wyobraź sobie, że za 42 dni…
…budzisz się rano i nie pierwszą myślą jest:
"Muszę schudnąć."
Zakładasz spodnie.
I pierwszy raz od dawna nie zapinasz ich na siłę.
Patrzysz w lustro.
Nie odwracasz wzroku.
Coraz częściej zaczynasz dostrzegać kobietę, którą pamiętasz sprzed lat.
Masz więcej energii.
Lepiej śpisz.
Nie masz już ochoty podjadać wszystkiego wieczorem.
Jedzenie przestaje być Twoim wrogiem.
Przestajesz ciągle zaczynać od poniedziałku.
A co najpiękniejsze…
Po raz pierwszy od bardzo dawna…
zaczynasz ufać samej sobie.
"Kasiu… największą zmianą nie było to, że schudłam.
Największą zmianą było to, że znowu uwierzyłam w siebie."
Co dostajesz, dołączając do programu?
Nie kupujesz listy zakupów.
Nie kupujesz kolejnej diety.
Kupujesz plan, który został stworzony dla kobiet takich jak Ty.
Dla kobiet, które żyją naprawdę.
prosty plan żywienia, który da się pogodzić z pracą i rodziną
gotowe przepisy z produktów dostępnych w każdym sklepie
dokładne wskazówki, jak komponować posiłki również wtedy, gdy jesz poza domem
plan działania na wyjazdy, święta i rodzinne uroczystości
wiedzę, dzięki której już nigdy nie będziesz musiała zaczynać od zera
wsparcie, kiedy pojawi się zwątpienie
plan treningowy dopasowany do Twojego poziomu
wykład trenera personalnego z zestawem ćwiczeń dobrych na start
piękna afirmacja Agi Cieślak, która poprowadzi Cię przez proces redukcji
Bo ono pojawia się u każdej z nas.
Różnica polega na tym…
że tym razem nie będziesz z tym sama.

Twoje ciało nie jest Twoim wrogiem.
Jest domem, w którym mieszkasz każdego dnia.
Zadbaj o nie z miłością, nie z karą.
— Aga Cieślak
(piękna afirmacja, która poprowadzi Cię przez cały proces redukcji)
Czego NIE znajdziesz w moim programie?
głodówek
detoksów
magicznych suplementów
spalaczy tłuszczu
zakazu jedzenia po 18:00
demonizowania chleba, ziemniaków czy owoców
obiecywania, że schudniesz 15 kilogramów w miesiąc
Bo nie wierzę w cuda.
Wierzę w fizjologię.
Wierzę w konsekwencję.
I wierzę, że kobiece ciało zasługuje na szacunek, a nie na kolejną karę w postaci restrykcyjnej diety.
Dlaczego tak wiele kobiet mi zaufało?
Nie dlatego, że jestem idealna.
Wręcz przeciwnie.
Jestem kobietą taką jak Ty.
Mam dzieci.
Mam obowiązki.
Prowadzę firmy.
Bywają dni, kiedy jestem zmęczona.
Nie jem idealnie.
Nie trenuję codziennie.
Nie żyję w świecie fit.
I właśnie dlatego wiem, że odchudzanie musi pasować do życia.
A nie życie do odchudzania.
To jest filozofia, na której stworzyłam cały program.
I być może właśnie dlatego tak wiele kobiet zostaje ze mną na dłużej.
Bo pierwszy raz od wielu lat…
nie czują się oceniane.
Czują się zrozumiane


Mam porządne podstawy wiedzy, bo mam wykształcenie medyczne oraz jestem dyplomowanym coachem dietetycznym
Być może jesteś tylko jedną decyzję od życia, za którym tęsknisz…
Nie wiem, ile razy próbowałaś.
Nie wiem, ile diet już zaczynałaś.
Nie wiem, ile razy obiecałaś sobie:
"Od jutra…"
Ale wiem jedno.
Nie jesteś tutaj przypadkiem.
Być może właśnie dzisiaj jest ten dzień, w którym przestaniesz szukać kolejnej szybkiej diety.
A zaczniesz budować relację ze swoim ciałem.
Relację opartą na zrozumieniu.
Nie na karaniu.
Nie chcę, żebyś mi wierzyła.
Chcę, żebyś uwierzyła… sobie.
Że nadal potrafisz.
Że nadal możesz.
Że Twoje najlepsze lata nie są za Tobą.
Bo wiek nie odbiera kobiecie możliwości zadbania o siebie.
Czasem odbiera tylko wiarę.
A tę można odzyskać.
Za rok…
kim chcesz być?
Kobietą, która kolejny raz powiedziała:
"Może kiedyś…"
Czy kobietą, która powiedziała:
"To był dzień, w którym wszystko się zmieniło."
Co mówią kobiety (i mężczyźni), którzy mi zaufali?


Marta, 46 lat – perimenopauza

"Byłam przekonana, że po 45. roku życia nie da się już schudnąć. Wszędzie czytałam, że winne są hormony i że muszę się z tym pogodzić. Kasia nie obiecywała cudów. Wytłumaczyła mi, co naprawdę dzieje się z organizmem w perimenopauzie i pokazała, jak dostosować sposób jedzenia do mojego życia. Schudłam 11 kilogramów, ale najważniejsze jest to, że odzyskałam energię i przestałam bać się wejścia na wagę. Po raz pierwszy od wielu lat wiem, że potrafię utrzymać efekty. -12 kg "


Agnieszka, 49 lat – perimenopauza

"Największym problemem nie było jedzenie. Problemem było to, że codziennie byłam wykończona. Praca, dom, dzieci… Wieczorem jedzenie było jedyną chwilą dla mnie. Kasia nie oceniała. Pomogła mi zrozumieć moje nawyki i nauczyła mnie, jak wracać do planu bez poczucia porażki. Schudłam, ale przede wszystkim odzyskałam spokój. Dzisiaj już nie zaczynam od poniedziałku. - 9,5 kg "


Monika, 52 lata – perimenopauza

"Przez lata słyszałam: 'to menopauza, nic z tym nie zrobisz'. Kasia jako pierwsza powiedziała mi: 'Tak, będzie trochę trudniej. Ale nadal możesz schudnąć.' Ta szczerość przekonała mnie bardziej niż wszystkie obietnice szybkich efektów. Program nauczył mnie normalnie jeść, a nie żyć na diecie. Schudłam prawie 7 kilogramów, ale największą zmianą było to, że znowu zaczęłam lubić siebie."


Barbara, 65 lat

"Myślałam, że w moim wieku nie ma już sensu zaczynać. Chciałam tylko trochę lepiej się czuć. Dzięki Kasi schudłam, poprawiły się moje wyniki badań i mam więcej siły na zabawę z wnukami. Ale najbardziej cieszę się z tego, że znowu patrzę na siebie z życzliwością. Nigdy nie czułam presji ani oceniania. Czułam, że ktoś naprawdę chce mi pomóc. - 20 kg "


Michał, 46 lat

"Na początku myślałem, że potrzebuję tylko diety. Bardzo szybko okazało się, że moim największym problemem nie było jedzenie, tylko emocje. Wieczorne napady objadania były sposobem na radzenie sobie ze stresem i samotnością. Kasia pomogła mi spojrzeć na to zupełnie inaczej. Czasami była bardziej psychologiem niż dietetykiem. Dzięki jej wsparciu nauczyłem się rozpoznawać swoje mechanizmy, odzyskałem kontrolę nad kompulsywnym jedzeniem i schudłem bez ciągłego poczucia walki. To była zmiana nie tylko mojego ciała, ale całego sposobu myślenia. - 16 kg "

Wybierz sposób współpracy, który najlepiej pasuje do Ciebie
Nie każda kobieta potrzebuje tego samego.
Jedne świetnie radzą sobie samodzielnie i potrzebują tylko sprawdzonego planu.
Inne najbardziej motywuje wspólna droga z kobietami, które mają podobne cele.
Są też takie, które chcą mieć indywidualne wsparcie i prowadzenie krok po kroku.
Dlatego przygotowałam trzy możliwości


6-cio tygodniowej współpracy.


PROGRAM SAMODZIELNY


Dla kobiet, które lubią działać we własnym tempie.
Otrzymujesz:


konsultację online na rozpoczęcie
wartość 200 pln


konsultację podsumowującą
wartość 200 pln


kompletną instrukcję krok po kroku


gotowe ponad 50 przepisów na redukcję przeciwzapalnych
wartość 150 PLN


listę polecanych produktów


przepisy na koktajle białkowe oraz 7 szybkich bowli obiadowych
wartość 200 pln


E -book - Odchudzanie i zdrowie jelit w okresie perimenopauzy - medyczna prawda , bez straszenia
wartość 60 PLN


przykładowe jadłospisy z listą zakupów na 5 tygodni
wartość 300 PLN


Medytację Agi Cieślak 'Ostatnia redukcja"
wartość 200 PLN


Nagrania ćwiczeń oprowych na start i wywiad z trenerem personalnym MIchałem Płatkiem
wartość 200 PLN

CAŁOŚC WARTOŚC 1460PLN

CENA 399 PLN


lub blik na nr 509 120 702
MOVE TOGETHER

Najczęściej wybierana opcja

Oprócz całego programu samodzielnego o wartoci 1460PLN otrzymujesz

dostęp do zamkniętej społeczności kobiet

codzienne wsparcie na grupie

odpowiedzi na pytania

motywację w chwilach zwątpienia

spotkania online na żywo co dwa tygonie

CENA 599 PLN
(możliwe dwie raty )



lub blik na nr 509 120 702
VIP – INDYWIDUALNE PROWADZENIE

Najbardziej kompleksowa forma współpracy. Otrzymujesz wszystko z Move Together plus:


indywidualne prowadzenie 1:1

pełne dopasowanie zaleceń i jadłospisu

regularne konsultacje i analiza badań krwi

analizę postępów

bieżące modyfikacje planu przez codzienny kontakt ze mną na whatsup



Cena 1000 PLN ( możliwe dwie raty )



lub blik na nr 509 120 702
Nadal nie wiesz, którą opcję wybrać? To zupełnie normalne. Jeżeli masz wątpliwości, napisz do mnie. Wspólnie wybierzemy program najlepiej dopasowany do Twoich potrzeb.
Moja obietnica
Nie obiecuję Ci, że schudniesz 10 kilogramów w miesiąc.
Nie obiecuję, że każdy dzień będzie łatwy.
Nie obiecuję, że już nigdy nie zjesz za dużo.
Bo byłoby to nieuczciwe.
Obiecuję, że otrzymasz ode mnie wiedzę opartą na nauce, doświadczeniu i pracy z setkami kobiet.
Obiecuję, że nie będę straszyć Cię hormonami, kortyzolem ani "zepsutym metabolizmem".
Obiecuję, że nauczę Cię rozumieć swoje ciało, zamiast z nim walczyć.
Obiecuję, że będę mówiła Ci prawdę — nawet wtedy, gdy nie będzie ona łatwa.
Obiecuję, że zrobię wszystko, abyś za kilka miesięcy mogła powiedzieć: "Dlaczego nie zrobiłam tego wcześniej?"


Zrób ten pierwszy krok.
Nie dlatego, że musisz.
Dlatego, że zasługujesz na to, by znowu dobrze czuć się we własnym ciele.
Kasia